Sport to aktywność fizyczna lub umysłowa podejmowana w celu rywalizacji. I na tej definicji z wikipedii możemy się zatrzymać. Ale tylko na chwilę bo przecież wszyscy którzy ze sportem się zetknęli wiedzą, że sport to przede wszystkim EMOCJE. Radość-Entuzjazm- Euforia. Smutek- Żal- Rozpacz. Niewiele osób zna ramy definicji ale wszyscy wiedzą, że w sporcie chodzi o emocje związane z rywalizacją. Z pokonywaniem przeciwnika bądź własnych słabości. I z radością zwycięstwa czy smutkiem porażki.
Ale sport pełni też życiu Polaków jeszcze jedną dodatkową rolę. Leczy nasze narodowe kompleksy, które każą nam od pokoleń udowadniać że nie jesteśmy gorsi od innych i które to kompleksy każą rzucać się nam na rzeczy karkołomne. Dlatego sportem na w Polsce interesują się prawie wszyscy. Wystarczy, że nasi sportowcy nagle zaczynają wygrywać z ‘resztą świata’, wtedy nie ważne jest czy jest to Formuła 1, skoki narciarskie czy rzut młotem. Wszyscy stajemy się ekspertami od punktu konstrukcyjnego skoczni czy oznaczenia opon bolidów Formuły 1.
W trakcie trwania igrzysk olimpijskich ze sklepów ‘wyssało’ sprzęt do narciarstwa biegowego. Los dzisiaj dał wyjątkową szansę tej dyscyplinie, by stała się bardziej popularna i doceniona- przede wszystkim przez polski biznes i jego marketing. Szansę by wreszcie marketing sportowy w narciarstwie miał rację bytu a nie był tylko egzotycznym dodatkiem do paru wybitnych zawodników.
Bo sport właśnie daje marketingowi to, co w klasycznych narzędziach komunikacji jest najtrudniejsze do wygrania. Ten ‘skarb’ pożądany przez wszystkich marketerów- Wielkie Wspaniałe Emocje.

Niezły artykuł.
No właśnie, niebieskie koszulki polskiej reprezentacji z rękawkami w barwach Monako, to najlepsze świadectwo na co? Moim zdaniem na kompletny brak profesjonalnego marketingu sportowego w reprezentacyjnej piłce nożnej.
Zapytajcie marketingowców Coca Coli czy zrobiliby reklamę w kolorze niebieskim albo Ery GSM czy użyliby w swojej reklamie kolorów pomarańczowych? Użyliby? No oczywiście że nie- bo muszą przestrzegać czegoś takiego jak kod kolorystyczny marki, który to ma być spójny z jej tożsamością, wizerunkiem i komunikacją wreszcie.
Zrobienie reklamy w kolorze pomarańczowym dla marketing managera Ery byłoby jego ostatnią aktywnośicą u tego pracodawcy.
Jak widać w polskiej piłce można się przebierać za reprezentantów USA bo nikt nie uważa tego za kompletną arogancję wobec kibiców, kibiców którzy są – w języku marketingu sportowego- tzw grupą docelową marketingowych działań pt „polska reprezentacja piłki nożnej” i bez której ta reprezentacja nie ma sensu istnienia. Kibiców którzy przyszli w kolorach biało czerwonych i wspaniałym kibicowskim rynsztunkiem i nagle poczuli się obco i dziwnie na meczu reprezentacji Polski. Nawet można powiedzieć że czuli się „zrobieni na niebiesko”.
Gdyby w związku był profesjonalny marketing manager odpowiedzialny za markę sportową „reprezentacja”- to tej kuriozalnej sytuacji by raczej nie doszło. Bo marka sportowa reprezentacji Polski jest w kolorach białych i/lub czerwonych. I nie jest to tylko sprawa narodowo- honorowa ale jak widaćrównież a może przede wszystkim sportowo- marketingowa
A może coś ciekawego pojawi się na tym blogu o koszulkach polskiej reprezentacji futbolowej?
Czy ktoś tam zapomniał o marketingu czy to może celowe działanie PR – czarnego PR?
smut