Dlaczego marketing sportowy potrzebny jest w polskim sporcie czyli reprezentacja Polski w strojach USA

(w odpowiedzi na komentarz)

Niebieskie koszulki polskiej reprezentacji z rękawkami w barwach Monako, to najlepsze świadectwo na co? Moim zdaniem na kompletny brak profesjonalnego marketingu sportowego w reprezentacyjnej piłce nożnej.

Zapytajcie marketingowców Coca Coli czy zrobiliby reklamę w kolorze niebieskim albo Ery GSM czy użyliby w swojej reklamie kolorów pomarańczowych? Użyliby? No oczywiście że nie- bo muszą przestrzegać czegoś takiego jak kod kolorystyczny marki, który to ma być spójny z jej tożsamością, wizerunkiem i komunikacją wreszcie. Zrobienie reklamy w kolorze pomarańczowym dla marketing managera Ery byłoby jego ostatnią aktywnością u tego pracodawcy.

Jak widać w polskiej piłce można się przebierać za reprezentantów USA bo nikt nie uważa tego za kompletną arogancję wobec kibiców. Kibiców którzy są w języku marketingu sportowego- tzw grupą docelową działań marki ‘polska reprezentacja piłki nożnej’ i bez której ta reprezentacja wiele traci. Kibiców którzy przyszli w kolorach biało czerwonych i wspaniałym kibicowskim rynsztunkiem i nagle poczuli się obco i dziwnie na meczu reprezentacji Polski. Nawet można powiedzieć że czuli się ‘zrobieni na niebiesko’.

Gdyby w związku był profesjonalny marketing manager odpowiedzialny za markę sportową ‘reprezentacja’- to do tej kuriozalnej sytuacji by raczej nie doszło. Bo marka sportowa reprezentacji Polski jest w kolorach białych i/lub czerwonych. I nie jest to tylko sprawa narodowo- honorowa ale również a może przede wszystkim sportowo- marketingowa.

7 comments to Dlaczego marketing sportowy potrzebny jest w polskim sporcie czyli reprezentacja Polski w strojach USA

  • deyna

    Ale my już mamy drugi komplet strojów. Komplet jest czerwony.

  • Krzysiek

    Ale nie dajmy się zwariować!:) Drugi komplet strojów ma się różnic od pierwszego, takie są zasady. Graliśmy już w koszulkach o ciemnych kolorach i nie pamiętam podobnej afery. Biało-czerwony musi być obecny koniecznie i tu pełna zgoda. Dlatego napisałem, że błędem była premiera tych koszulek w meczu na własnym boisku. Proponuje spojrzeć na rezerwowe komplety innych reprezentacji, jak chociażby Hiszpanii z ostatniego meczu z Francją.

    Problematyczne koszulki robiła Nike. Światowy gigant, który projektuje często bez porozumienia ze związkami, czy dyrekcjami klubów – oni oceniają końcowy efekt lub zaawansowany etap produkcji – i naprawdę tej firmie bardzo rzadko zdarza się popełnić jakąś gafę. Stąd, w tym przypadku, brak brand managera nie stanowi takiego problemu, jak na innych płaszczyznach zarządzania związkiem, bo co do konieczności wprowadzenia takiego stanowiska nie mamy wątpliwości :)

    Moim zdaniem reakcja była przesadzona właśnie ze względu na wizerunek PZPN-u. Dziadki mają przechlapane nawet po próbie zrobienia czegoś pozytywnego. No ale sami sobie na to zapracowali

  • kibic

    W „naszym” związku piłki nożnej o kibicach już wszyscy zapomnieli. Najważniejsze są leśne dyskusje, których tematyka zatrzymała się w połowie lat 80-tych. Cóż nie wróżę niestety rychłej zmiany. Każdy związek powinien mieć swoją wizję (o misji już nie wspominając), jakiś klarowny cel, do którego związek zmierza. Ale, o czym my mówimy, jeśli polska piłka jest na poziomie, na którym to piłkarze decydują, kiedy wymienić trenera! Ta cała dyscyplina jest chora i ściąganie do reprezentacji zawodników grających za granicą tylko zaciemnia obraz polskiej piłki.

    kibic

  • m-coach

    Pełna zgoda. Moda tak, marketing i biznes tak- ale bardziej chyba dla marek „koszulkowych” niż marki „Reprezentacja Polska” i jej kibiców?

    Bo czy my kibice potrzebujemy odświeżania wizerunku? Po komentarzach widać, że najwyraźniej jeszcze nie, bo to jeszcze nie ten etap cyklu „życia marki”. My jeszcze nie nasyciliśmy się biało-czerownymi barwami. I widać traktujemy je bardzo serio na meczach reprezentacji.

    Jeśli zatem przywołujemy marketing sportowy do tablicy, to moim zdaniem właśnie brak profesjonalnego brand managera, odpowiedzialnego za zarządzanie marką Reprezentacja- powoduje że dajemy sobie narzucać rozwiązania do naszego „konsumenta sportowych emocji” – mocno niedopasowane.

    Ba, marketing- ale czy ktoś w związku sportowym zajmował się kiedyś potrzebami kibiców? Przychodzą tam jacyś wogóle? ;)

  • Krzysiek

    Jeżeli mówimy o marketingu w przypadku drugiego! kompletu strojów, to powołanie się na kolorystyczny kod marki nie jest zbyt dobrym argumentem, moim skromnym zdaniem oczywiście :)

    Warto zwrócić uwagę na modę jaka panuje na zachodzie. Kluby piłkarskie od kilku już lat traktują drugi komplet strojów jako odskocznię od pierwszego, mocno związanego z barwami. Stroje rezerwowe zmieniły swoją rolę, mają służyć rozrywce oraz zabawie, są zmieniane z roku na roku w celu wprowadzenia różnorodności. Nowy kolor koszulki, utrzymany w zgodzie z panującą modą = świetny bodziec dla kibiców na dokonanie zakupy.

    Dzięki takiej strategii kluby w ostatnich latach odnotowały duży wzrost sprzedaży drugiego kompletu strojów. Podobnie chciała postąpić Nike. Pechowe rękawki oraz niezbyt dobry moment na premierę – najbardziej odpowiedni byłby mecz wyjazdowy – spowodowały efekt odwrócony od zamierzonego

  • a co mają powiedzieć sportowcy z dyscyplin mniej popularnych, którzy by pojechać na np. Mistrzostwa Świata, muszą opłacić sobie podróż, pobyt i strój reprezentacji polski ???

  • Boniek

    I brawo, szkoda tylko że Ci którzy powinni to zrozumieć nigdy nie będą tego świadomi.
    B

Leave a Reply

 

 

 

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>