W informacji o podpisaniu umowy pomiędzy PZPN a siecią sklepów Biedronka zwykły kibic polskiej reprezentacji intuicyjnie wyczuwa jakiś mezalians. I nie sposób temu wrażeniu odmówić podstaw.
Każdy z agentów odpowiedzialnych za zarządzanie marketingową przestrzenią celebryty, aktora, piosenkarza czy sportowca wie, że nie każdy produkt pasuje do starannie wypracowanego wizerunku swojego klienta. W sytuacji gdy nasza połkarska reprezentacja, nasze Orły Biało- Czerwone, zawierają związek z Biedronką trudno ukryć wesołość. Jaki wizerunkowy produkt wyjdzie z tej krzyżówki? Sytuacja sama się prosi o serię dowcipów.
Pewnie gdyby w naszych związkach sportowych podejście do swojego produktu jakim jest sport i dyscypliny sportowe byłoby biznesowo- marketingowe, to partnerów dobierałoby się staranniej. O jaką ‘staranność’ chodzi? Otóż chodzi o staranne odrobienie pracy domowej i stworzenie strategii marketingowych i profesjonalne zarządzanie markami dyscyplin sportowych.
Warto przypomnieć że każda marka, również i sportowa ma swoją tożsamość. Swoją ‘esencję’ z której wypływa smak wizerunku, smak korzyści z obcowania w jej towarzystwie i czerpania z jej wartości. W marketingu dla ułatwienia posługujemy się tzw. ‘Archetypami’. Czyli jest m.in. marka ‘Wojownik’ jest i ‘Odkrywca’, jest i ‘Czarodziej’- dzięki czemu potrafimy markami lepiej zarządzać. Misją Wojownika jest dowieść swojej wartości poprzez trudne i śmiałe działanie, wykazać się mistrzostwem. Wojownikiem jest Nike a misja marki to ’Winning and Crushing competitiors’. I już intuicyjnie czujemy co wypada Nike a czego robić nie powinna.
No i jeśli reprezentacja Polski ubiera się w zbroję Wojownika (a tak my kibice pewnie chcielibyśmy ją widzieć) to Wojownikowi właśnie pewnych rzeczy robić nie wypada. Bo może stracić respekt, szacunek czy podziw.
By utrzymać kontrolę nad własnym wizerunkiem, zachęcam do myślenia o swoich dyscyplinach, drużynach, o sobie wreszcie- jak o archetypach o określonej tożsamości (wizerunku). Zachęcam do świadomego budowania swojej sportowej marki, którą będziecie potrafili zarządzać z większym wyczuciem niż sternicy niektórych związków. Powodzenia.

Dodam jeszcze że podziwiam efektywość działań marketingowych Biedronki i to jak silny wizerunek wypracowała sobie w stosunkowo niedługim czasie i trudnościami ‘po drodze’. Ale… Orły… No nie wiem..